Słów parę o książce Katarzyny Nosowskiej „A ja żem jej powiedziała”.

Pozycja ta od razu rzuca się w oczy, gdy tylko wejdzie się do księgarni. Oprawa graficzna jest wręcz fenomenalna, co zresztą koresponduje z treścią książki. Jest to zbiór myśli i krótkich esejów naszej znanej piosenkarki. Katarzyna, Kaśka, Kasia – jak kto woli – dzieli się z czytelnikami swoimi przemyśleniami na temat życia, związków, miłości, piękna, starości. Ma zdrowy dystans do siebie i dzięki temu wydaje się nam taka bliska i prawdziwa.

„Udawanie orgazmu jest smutne, frustrujące, ale stosunkowo łatwe. Szczęścia nie poudajesz. Zdradzi cię mgiełka tęsknoty za nim obecna na tęczówce oka.”

Swego czasu bardzo chętnie czytałam felietony Nosowskiej, które ukazywały się w Zwierciadle. Często mogłam się sama odnaleźć w jej toku myślenia. Felietonów tych już niestety nie prowadzi, ale na szczęście pojawiła się książka. Trzeba przyznać, że czyta się ją bardzo szybko, bo i jej treść nie jest długa, za to łatwo przyswajalna. Format idealny na podróże pociągiem.

A ja żem jej powiedziała

Ilustracje w książce zostały wykonane przez Andrzeja Wąsika oraz Danutę Szenfeld – klasa!

Chociaż jest to lektura z gatunku lekkich, nie wszystkie strony mają na celu rozśmieszenie czytelnika. Często jest to podniesienie na duchu, a czasem podzielenie się myślą, która prowokuje do autorefleksji.

Tak jak wspomniałam, wydanie jest świetnie zaprojektowane, z charakterem i humorem. Oddaje to, moim zdaniem, ducha jej treści – doda koloru i rumieńców w momentach, gdy jest nam szaro i deszczowo – tak na dworze, jak i w życiu.

Pozycja zdecydowanie godna polecenia bez względu na wiek, płeć czy stan cywilny. Teraz zostaje tylko czekać na kolejne próby pisarskie pani Kasi.

„Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego, kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone, by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczna, lubić życie i oddychać swobodnie.”

DSC_4364Converted