Mały Bonus czyli na co jeszcze można trafić w Paryżu

Sacré-Cœur, Paris

Bazylika Sacré-Cœur o poranku

Będąc teraz w Paryżu nie odmawiałam sobie oczywiście zwiedzania też typowych francuskich atrakcji. Jednym z nich była Bazylika Sacré-Cœur w Montmartre. Udałam się tam rankiem (jeszcze przed 8 rano). Jeśli byłam zaspana gdy wstawałam, to wspinaczka na samą górę zdołała mnie już całkowicie obudzić (zaliczyłam to do porannych ćwiczeń). Co prawda przy 47 stopniu schodów zadawałam sobie pytanie „Po jakie licho mi to? Mogłam jeszcze chociaż ze dwie godzinki pospać”, jednak gdy już doszłam do stóp Bazyliki wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Zapierająca dech w piersiach panorama Paryża, Bazylika górująca nad miastem skąpana w pierwszych promieniach wschodzącego słońca i tylko kilka osób wokoło.

Sacré-Cœur Paris

8 rano i brak tłoku – mogłam mieć całą bazylikę Sacré-Cœur tylko dla siebie (i jakiejś trójki innych ludzi)

Gdy obeszłam już Bazylikę dookoła, skierowałam się w kierunku Place du Tertre. W ciągu dnia ciężko tam wcisnąć szpilkę między tłumy, które odwiedzają to miejsce (wiem bo byłam tam także kilka godzin później). Ale rankiem było całkiem pusto. Jedynie pracownicy kawiarni powoli zaczynali szykować swoje podwoje dla przyszłych klientów.

Place du Tertre

Nie dajcie się zwieść, te pustki na Place du Tertre to tylko cisza przed burzą

Schodząc dalej w dół wzgórza znajdziemy oddalony o 10 minut drogi Cmentarz Montmartre. Wejście jest dosyć niepozorne ponieważ znajduje się pod mostem przy 10 Rue Caulaincourt. Zdaję sobie sprawę, że przeważnie cmentarze nie figurują wysoko na liście miejsc do zwiedzania (zwłaszcza za granicą), ale atmosfera tych miejsc jest wyjątkowa. Właśnie tam, niedaleko wejścia, po prawej stronie znajduje się Aleja Polska (Avenue des Polonais) przy której wzniesiono groby dla uczestników Powstania Listopadowego, którzy emigrowali do Francji.

Montmartre Cemetery

Groby uczestników Powstania Listopadowego – czyli nasi emigranci, którzy próbowali ułożyć sobie życie na nowo

Jest kilka takich miejsc, które sprawiają, że człowiek czuje potęgę historii i dla mnie to było właśnie takie miejsce. O Powstaniu Listopadowym uczyłam się dawno temu w szkole i nijak nie byłam emocjonalnie związana z tym okresem. No bo jak tu cokolwiek czuć? Miało to miejsce zbyt dawno temu. Nie mam żadnych rodzinnych historii z tym związanych. Ot kolejne dzieje opisane w książkach. Jednak stanięcie przed tymi dwoma grobami sprawiło, że uczestnicy powstania ukazali się jako osoby, które kiedyś rzeczywiście istniały, walczyły o swoje idee i wartości. Miały swoje pragnienia, nadzieje, sukcesy i porażki. To nie tylko papierowe postacie z ksiąg historii. Było to bardzo ciekawe przeżycie.

DSC_1423Converted.jpg

Będąc już na Cmentarzu Montmartre udałam się na chwilę na grób Juliusza Słowackiego. Co prawda nasz wieszcz już tam nie leży, ale jego nagrobek wciąż jest utrzymywany w dobrym stanie. Był tam też płonący znicz (bodajże jedyny jaki zauważyłam na cmentarzu) – bardzo miły akcent i oznaka pamięci.

Juliusz Slowacki's grave, Montmartre Cemetery

Co prawda Słowacki już nie leży na cmentarzu Montmartre, jednak jego nagrobek wciąż jest odwiedzany


Tak oto minęła moja druga wizyta w Paryżu. Dla mnie wyjątkowa pod każdym względem. Wiele się nauczyłam. Zobaczyłam zakątki o których wcześniej nawet nie słyszałam. Może nadarzy mi się jeszcze kiedyś okazja ponownie odwiedzić te miejsca. Mam też nadzieję, że zainspiruje to część z Was do podjęcia własnych poszukiwań polskich śladów wśród paryskich uliczek. A może sami już coś odkryliście? Chętnie się dowiem co polecacie zobaczyć.

Saint-Étienne-du-Mont

I mała niespodzianka: na drodze do Panteonu i Biblioteki Sainte-Geneviève znalazłam się przy Kościele Saint-Étienne-du-Mont – dla niewtajemniczonych, zakątek ten pojawił się w filmie „O północy w Paryżu” Woody’ego Allena