Stylowy Fryderyk Chopin

Paryż to miasto przesiąknięte historią i sztuką oraz ludźmi z każdego zakątka świata. Ogrom atrakcji, które to miasto oferuje może przyprawić o zawrót głowy. Moim zdaniem najlepiej zawczasu zdecydować się co nas najbardziej interesuje i skupić się tylko na tych miejscach. Ja postanowiłam pójść śladami znamienitych Polaków mieszkających i tworzących kiedyś w Paryżu.

Gdy pierwszy raz byłam w stolicy Francji, rzuciłam się w szaleńczy wir „zaliczania” najważniejszych miejsc – wieża Eiffela, Luwr, Montmartre etc. Czułam irracjonalną presję, aby zobaczyć wszystko to, z czego to miasto słynie (oczywiście nie da się tego zrobić podczas trzydniowego pobytu). Nie zaliczam tego wyjazdu do udanego. Ta dzika pogoń, błyskawiczne przeskakiwanie z jednego miejsca w drugie, szaleńcze akrobacje z aparatem fotograficznym… Przybyłam, pstryknęłam, pojechałam. Gdy nadarzyła się okazja ponownie odwiedzić Paryż, zdecydowałam się podejść do tego wyjazdu trochę inaczej.

Kawiarnia w Paryżu

W Paryżu nigdy nie zabraknie małych kawiarenek kuszących klientów zapachem świeżo mielonej kawy (ale niestety często też odstraszających cenami)

Postanowiłam, że tym razem poszukam polskich akcentów. W końcu Paryż nie raz odgrywał istotną rolę w dziejach naszej kultury i polityki. Miasto świateł przyciągało naszych największych twórców i myślicieli. Ale jechać do stolicy Francji po to by szukać miejsc związanych z Polską? Wydaje się, że równie dobrze (i taniej) byłoby po prostu zostać w kraju. Zapewniam Was jednak, że takie podejście do wyjazdu sprawiło, że Paryż ukazał się przede mną z całkowicie innej strony. Szukając polskich zakamarków jednocześnie odkrywałam ten „francuski” Paryż – zarówno ulice w ścisłym centrum, jak i miejsca położone bardziej na uboczu, czasem krzyżując ścieżki z pozostałymi turystami, ale często zaglądając tam, gdzie turystów było niewielu, bądź wcale. Czułam się jakbym wybrała się w wyprawę poszukiwaczy ukrytych skarbów. Miałam detektywistyczną misję do spełnienia.

Przyznam, że gdy już zaczęłam spisywać miejsca związane z polską kulturą bądź historią, lista zaczęła się szybko wydłużać. Ograniczyłam się więc tylko do kilku pozycji – głównie związanych z Chopinem, Curie-Skłodowską i Mickiewiczem. Oto miejsca, które udało mi się zobaczyć:


Fryderyk Chopin przybył do Paryża w 1931 mając dwadzieścia jeden lat i pozostał tam już do śmierci. W ciągu osiemnastu lat jakie tam spędził przeprowadzał się wielokrotnie, toteż tabliczkę z napisem „Tu mieszkał Chopin” można znaleźć w kilku miejscach.

Chopin in Paris

Ja wybrałam się do dwóch rezydencji w których mieszkał – pierwsza to budynek, który zajmował przez 7 lat wraz ze swoją ukochaną George Sand przy Square d’Orleans. W sumie jest to kompleks budynków z wewnętrznymi podwórkami. Widoczne są piękne wykończenia (zwłaszcza wewnątrz bram) i dużo zieleni. Przepychu dodaje też fontanna znajdująca się na środku podwórza, którego jedną stronę zajmował Chopin (mieszkanie na parterze pod numerem dziewiątym), a drugą Sand (pod numerem piątym). Piękny i cichy zakamarek.

DSC_1578Converted22.jpg

Podwórze obok domu Chopina przy Square d’Orleans

Drugą rezydencją, którą udało mi się zobaczyć było mieszkanie Chopina na placu Vendôme no.12 w którym kompozytor zmarł. Plac ten znajduje się bardzo blisko Luwru. Jest to przepiękna architektura. Z każdego zakamarka bije przepych i elegancja z jakiej słynie Paryż. Gorąco polecam spacer zaczynając od Luwru, dalej idąc przez plac Vendôme w stronę niesamowitej Opery Garnier (ten budynek zwala z nóg). Po drodze można podziwiać witryny znanych domów mody bądź dzieła jubilerskie. Dla większości z nas zakupy w tej okolicy przekraczają dozwolony budżet (mój na pewno), ale samo podziwianie budynków nic nie kosztuje i dostarcza przyjemności przebywania w Paryżu znanym z pocztówek.

DSC_1656Converted

W mieszkaniu na placu Vendôme Chopin spędził ostatnie tygodnie życia

Ostatnim miejscem związanym niejako z Fryderykiem do którego się udałam był Park Monceau położonym w 8 dzielnicy. Znajduje się tam ciekawy pomnik kompozytora dłuta Jacquesa Froment-Meurice’a. Postawiony jest on lekko na uboczu w północno-zachodniej części parku, za placem zabaw. U stóp Fryderyka leży jego muza, natomiast nad nim unosi się anioł (mi kojarzył się trochę z aniołem śmierci – możecie to lepiej zobaczyć jeśli spojrzycie na zdjęcie, które umieściłam na instagramie). Przechadzając się po parku rankiem z pewnością miniecie na swej drodze wielu Francuzów uprawiających poranny jogging bądź wykonujących ćwiczenia po bokach alejek. Jest to też świetne miejsce na piknik. Można tam też korzystać z darmowego wi-fi.

Chopin - Park Monceau

Pomnik Fryderyka Chopina w Paryżu, w parku Monceau

Na dalszą podróż po Paryżu zapraszam do części II.